Katarzyna Helena Kowalska

Blog
Kocham MAJ! Drukuj Email


Jak ja się cieszę... rozpoczął się MAJ, mój ukochany miesiąc! Jak mogłoby być inaczej... Urodziłam się przecież w maju i miałam na nazwisko Majewska. :) Ale kocham ten miesiąc nie tylko dlatego... Czuję maj w swoim sercu, bo kwitną i pachną bzy, których od zawsze, było wokół mojego domu rodzinnego kilka, a soczysta, świeża zieleń ogrodu zachwycała mnie swym urokiem, niemal w każdej chwili. Uwielbiam słoneczne mlecze i stokrotki, które uśmiechają się do mnie wesoło. Lubię kolorowe i dostojne tulipany, niebieskie niezapominajki i biało-różowe korony drzew owocowych...

Ostatnie dni były takie ciepłe i piękne, można się było naprawdę tą majową wiosną nasycić. Gdy siedziałam dzisiaj w ogrodzie, nagle zaczęło się zbierać na burzę, pojawił się wiatr, niebo się zachmurzyło i było słychać pioruny. A ja sobie siedziałam i... słuchałam kukułki, która wierzę, że dobre wieści dla mnie miała. Aż w pewnej chwili spojrzałam wysoko i przeżyłam szok! Czy Ty wiesz, co ja tam wysoko zobaczyłam? Przede mną, "jak byk", było WIELKIE SERCE! Krzyknęłam: Wow! I chwyciłam komórkę żeby szybko zrobić zdjęcie, bo przecież chmury burzowe natychmiast zmieniają obrazy. Ale, udało się! I mam piękne zdjęcia, które niebo podarowało mi dzisiaj w prezencie. :)

Kocham maj, szybkie i oczyszczające burze, lubię ciepły deszczyk, od którego się podobno rośnie... :) Uwielbiam tęczę, która często właśnie w maju się pojawia i zachwyca swą urodą tak, że dech zapiera w piersiach. Dzisiaj burza postraszyła nas tylko z daleka, pomruczała przez chwilę i odeszła. A teraz pięknie świeci i powoli zachodzi już majowe słońce... Idę! Bo już nie mogę... Ogród i ptaszki tak bardzo mnie do siebie zapraszają... :)

Cudownych, zachwycających chwil w "moim" maju Ci życzę! :))

Ps. A zdjęcie z "wielkim, niebiańskim sercem" wkrótce tu dołączę... Zajrzyj do mnie... Zapraszam. :)

 
wSPAniałe spotkanie :) Drukuj Email


I już po pierwszym spotkaniu... Było pięknie... już się nie mogę doczekać kolejnego! :)

Oto kilka słów na ten temat...

To było naprawdę wSPAniałe spotkanie i wSPAniałe kobiety, udało nam się!!! Nasz wspólny projekt pt: "Piękna i Spełniona" właśnie się rozpoczął; spotkałyśmy się w kameralnym gronie i rozmawiałyśmy na wiele nurtujących nas spraw, a prowadząca spotkanie Katarzyna Helena Kowalska, nasz coach i mentor zadbała o to, aby każda z nas wyniosła z tego spotkania coś dla siebie; było warto, a uczestniczki już zapowiedziały chęć przybycia na kolejne spotkanie - 23.05.2012, na godz. 17.

Zapraszamy!

Pozdrawiam serdecznie,

Joanna Skorek-Kopcik,

City SPA & Wellness, Katowice


 
Wspaniała nauczycielka Drukuj Email


Dostałam piękną wiadomość...

Pewnego dnia nauczycielka poprosiła swoich uczniów, by wypisali na kartce imiona wszystkich kolegów z klasy, zostawiając przy tym trochę miejsca obok nich. Potem powiedziała do uczniów, by się zastanowili nad najmilszą rzeczą, którą mogliby powiedzieć o każdym ze swoich kolegów i napisali to obok ich imion. Trwało to całą godzinę, zanim wszyscy skończyli, i przed opuszczeniem klasy oddali swoje kartki nauczycielce.

 
Piękna i Spełniona Drukuj Email


Filozofia "wellness" to piękno i uroda naszego ciała, ale również piękno ducha.
Kobieta piękna, to kobieta spełniona.

Centrum Efektywności PEŁNIA s.c. oraz City Spa & Wellness w Katowicach zapraszają na cykl wyjątkowych spotkań pod wspólnym tytułem

PIĘKNA I SPEŁNIONA

Start - już 24 kwietnia! Zapraszamy! Uśmiech

Oto wywiad, który przeprowadziła ze mną ostatnio Joanna Skorek-Kopcik, współwłaścicielka salonu City Spa & Wellness w Katowicach.

J: Kasiu, powiedz, jak to jest, przecież my wszyscy wiemy jak dbać o zdrowie, urodę, wygląd i dobre samopoczucie ale jakoś nie udaje nam się robić tego skutecznie na co dzień?

K: Hm, bo to wcale nie jest takie proste… Wiedzieć, a potrafić i robić, to zupełnie inne rzeczy. Żyjemy w czasach, gdy dostęp do fachowej wiedzy jest niemal nieograniczony ale tu nie o wiedzę niestety chodzi. Każdy z nas jest inny, ma inne wartości, potrzeby, pragnienia, zasoby i możliwości w danej chwili. Ale sądzę, że kluczowym problemem jest tutaj kwestia auto-motywacji i samodyscypliny w skutecznym i konsekwentnym działaniu. A ja, właśnie w tym się specjalizuję.

J: To prawda, sama przecież trafiłam do Ciebie właśnie wtedy, gdy miałam z tym kłopot… Pomogłaś mi w zaskakująco szybkim czasie, i rzeczywiście, to co wtedy razem „przerobiłyśmy” przestało mnie na dobre męczyć. Czy mogłabyś powiedzieć coś więcej, jak to się dzieje, że pomimo tak dużej świadomości w szeroko pojętych kwestiach „wellness”, tak wielu ludziom nie udaje się żyć szczęśliwie oraz w pełni realizować się zarówno zawodowo, jak i życiowo?

K: Z doświadczenia powiem, że to zawsze jest kwestia zachwiania równowagi w jakimś obszarze życia. Paradoksalne dzieje się często tak, że kiedy 100% mojej uwagi poświęcam pracy i karierze, a zaniedbuję inne ważne sprawy, okazuje się, że to właśnie w obszarze pracy i kariery mam największe problemy… Znam mnóstwo ludzi, którzy żyją tylko swoją pracą, zapominając i zaniedbując przy tym sferę uczuć i emocji. Ci ludzie nie mają w ogóle życia prywatnego, intymnego, nie potrafią tworzyć i żyć w udanych związkach. A tak na dłuższą metę się nie da. Wszyscy, poza pracą, karierą i pieniędzmi potrzebujemy miłości, ciepła, czułości, bliskości... Gdy tego nie ma, o prawdziwym i wymiernym sukcesie nie może być mowy. Brian Tracy pisał, że fundamentem sukcesu jest spokój wewnętrzny, miłość, szczęśliwy związek i rodzina. Gdy kochamy i jesteśmy kochani możemy przecież „przenosić góry”, a w słabszych chwilach zawsze otrzymamy od partnera wsparcie. A wtedy nic i nikt nie będzie nas mógł zatrzymać i powstrzymać przed realizacją wszystkiego tego, co sobie postanowimy.

J: Tak, to brzmi pięknie ale co robić w sytuacji, gdy niestety nie mamy takiego wspaniałego partnera obok siebie, jesteśmy samotni i nieszczęśliwi?

K: Samotni i nieszczęśliwi ludzie nie są niestety atrakcyjni "na rynku" damsko-męskim. Nikt przecież nie chce żyć u boku nieszczęśliwego i zdesperowanego człowieka. Ale, samotność i nieszczęście to stan umysłu i ducha, który na szczęście można zmienić. W takiej sytuacji trzeba przede wszystkim "zbudować siebie", czyli odnaleźć pasje i cele w życiu oraz zadbać o wygląd i samopoczucie. Im bardziej szczęśliwi, piękni i spełnieni się staniemy będąc w pojedynkę, tym lepszy związek stworzymy w przyszłości. Osoba, która wie czego chce i ma zdrowe poczucie własnej wartości nie szuka nikogo na siłę, ale też nie boi się zranienia czy odrzucenia w przypadku porażki. To wszystko nie jest takie proste, ale można to w sobie wypracować, sama od lat rozwijam się w tym obszarze i mam coraz lepsze efekty.

J: Czyli, jak rozumiem naszym zdrowym priorytetem powinien być wewnętrzny spokój i harmonia, troska o stan ciała, umysłu i ducha, a także miłość i udany, wspierający związek. A jeśli chodzi o pracę, na co tutaj powinniśmy zwrócić szczególną uwagę?

K: Ludzie w obecnych czasach bardzo dużo pracują, a mówi się i o tym, że wszyscy będziemy pracowali jeszcze więcej. Dlatego tak ważne jest aby robić zawodowo to, co naprawdę nas pasjonuje i cieszy, bo wtedy nawet, jeśli pracujemy dużo, to wcale się nie męczymy. Ba, energii witalnej stale nam przybywa. Tak jest na przykład ze mną, zwykle po intensywnych szkoleniach budzę się bardzo wcześnie rano, bo nowe pomysły i refleksje nie dają mi spać. Tak właśnie "napisała się" moja pierwsza, a potem druga książka. Poza tym, gdy pracujesz z pasją ludzie to czują i lgną wtedy do ciebie sami. To jest rodzaj takiego niezwykłego magnetyzmu, charyzmy, która po prostu pozytywnie przyciąga. Ludzie czują się przy tobie dobrze i łatwo chłoną to, o czym mówisz i czym „żyjesz całym sobą”. A wtedy i wymierne efekty finansowe się pojawiają…

J: Reasumując, Kasiu, do czego nas wszystkich zachęcasz?

K: Do życia w pełnej zgodzie ze sobą, w harmonii, równowadze i dobrych relacjach z innymi ludźmi. Zachęcam gorąco do odkrywania i realizowania swoich wyjątkowych talentów i pasji, bo kiedy żyjemy właśnie tak, zdrowie, piękny wygląd, radość, miłość, szczęście, satysfakcja i spełnienie samo się pojawia… :)

J: Pięknie Ci dziękuję za tę niezwykle inspirującą i budującą rozmowę. :)

 
List od Kasi Drukuj Email


Nie ma to jak zacząć dzień od miłych, choć wcale nie łatwych i lekkich słów, które piszą do nas inni, życzliwi ludzie. Dzisiaj dostałam list od Kasi, z którą pracowałam podczas regularnych sesji coachingowych na skypie. Kasia napisała ten list nie tylko dla mnie, dlatego publikuję go tu, na blogu. A sama, po intensywnym pisaniu książek zrobiłam sobie przerwę i staram się jak najmniej czasu spędzać przed komputerem. Jutro prowadzę warsztat o zdrowiu i urodzie w ujęciu holistycznym więc i o tym będzie na pewno mowa... Tymczasem dzielę się z Tobą listem od Kasi i życzę miłego dnia :)

"Tak dokładnie nie pamiętam jak dawno temu poznałam Kasię. Chyba rok temu. Wtedy czułam się totalnie zdołowana i zmęczona życiem. I nagle coś mnie tknęło. Wędrowałam po necie i trafiłam na jej stronę. Było mi wszystko jedno, szukałam ratunku. Uwagę moją przykuł przyjazny uśmiech i uważny wzrok. Umówiłyśmy się na spotkanie. W trakcie naszej pierwszej sesji wypracowałam pewne rozwiązania i ustaliłam plan działania na najbliższe dni. Niestety, wtedy zlekceważyłam to wszystko. Pomyślałam, że jakoś dam sobie sama radę. Porwał mnie wyścig szczurów. I nie dałam sobie rady... Gdy o mało co nie popełniłam samobójstwa napisałam do Niej maila. I tak się zaczęło. Każda sesja na wesoło, ale i konkretnie. Dzięki Kasi poznałam swoje emocje i nauczyłam się nad nimi panować. Zaczęłam otwierać się na świat, a przede wszystkim na siebie. Przestałam uciekać. Zaczęłam dostrzegać siebie i ludzi. Nauczyłam się wykorzystywać negatywną energię do tworzenia, a nie do niszczenia siebie i otoczenia. I przede wszystkim zaczęłam się cieszyć życiem i w każdym dniu znajdować kilka lub kilkanaście powodów do życia. :) Za co jestem Jej bardzo wdzięczna.

Dziękuję Kasiu za każdy zastrzyk pozytywnej i twórczej energii :) Polecam wszystkim :) Naprawdę warto :)

Pozdrawiam ciepło :)

Kasia"

 
Jesteśmy sobie potrzebni Drukuj Email


Przyjaciele są jak ciche anioły, które podnoszą nas,
kiedy nasze skrzydła zapominają, jak latać.
— Antoine de Saint-Exupéry

 

Właśnie się przekonałam, chyba jak nigdy dotąd… jak bardzo, my – ludzie, jesteśmy sobie potrzebni. Przez wielką pasję do pisania zaniedbałam ostatnio swoje ciało i ono, w końcu się zbuntowało. W piątek poczułam dokuczliwy ból w dolnym odcinku kręgosłupa, który, z każdą chwilą coraz bardziej przeszkadzał mi podczas siedzenia przy komputerze. To nie było dla mnie miłe, bo kocham pisać i trochę przeraziła mnie wizja zaprzestania, nawet na jakiś czas, tego ulubionego zajęcia. Ale cóż, siła wyższa…

 
Potrzeby i pragnienia Drukuj Email


Kobieta jest arcydziełem wszechświata.
Lessing Gothold

Dzisiaj Dzień Kobiet. To miłe święto, choć niektórzy nie przywiązują do niego żadnej wagi i twierdzą inaczej... Ja lubię każdą okazję do świętowania, a i bez okazji świętować bardzo często mi się zdarza. Bo, czyż nie takie chwile właśnie karmią nas i cieszą najbardziej? A propos Dnia Kobiet, znalazłam na facebooku przepiękne życzenia, które natychmiast umieściłam na swojej tablicy i przy okazji pozdrowiłam Wspaniałe Kobiety, które znam i lubię. Tu, na blogu również się nimi dzielę, oto one:

Z okazji Dnia Kobiet pragnę złożyć życzenia Piękniejszej i Mądrzejszej połowie ludzkości. Życzę spełnienia marzeń wszystkim Kobietom i każdej z osobna :)
— Piotr Ruta

Jak to miło, gdy panowie tak pięknie o nas i do nas piszą... Dziękuję :)

A ja, od siebie dzisiaj, wszystkim Wspaniałym Kobietom i Mężczyznom także, składam życzenia spełnienia wszystkich pragnień i potrzeb ukrytych w głębi serca. A w prezencie, kolejny fragment mojej drugiej książki, który napisałam kilka miesięcy temu, a dzisiaj, ponownie okazał się dla mnie ważny.

Miłej lektury Ci życzę i cieplutko pozdrawiam,

Katarzyna

 
<< pierwsza < poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 8 9 następna > ostatnia >>

Strona 1 z 9